vermin.eu.org

Specjalista IT na tru^Hopie

Entries Comments



Category: microsoft


Nie możesz podłączyć się do udostępnionej drukarki w windows?

3 November, 2006 (10:36) | windows | By: vermin

Użytkownik próbował zainstalować drukarkę udostępnioną drukarkę na komputerze odpiętym od domeny - Windows XP przy próbie podpięcia zagłaszał błąd “na tym komputerze włączona jest zasada zapobiegająca łączeniu się z tą kolejką wydruku”. Próby znalezienia zdarzenia w eventlogu spierzchły na niczym, zautoryzowane podłączenie do zdalnego komputera działało, uprawnienia na komputerze współdzielącym prawidłowe… Już miałem odpalać mmc i szukać jakiejś dziwnej zasady, kiedy zaświeciło mi rozwiążanie. Cóż, użytkownik po prostu nie miał prawa instalować driverów… Przelogowanie na admina lokalnego, zainstalowanie drukarki i automagicznie już może się do drukarki podłączyć.

Czy ten komunikat nie mógł być jednak ciut bardziej naprowadzający? Znów 5 minut czasu przepadło bez sensu

cmd i for

25 September, 2006 (06:53) | gadgets, windows | By: vermin

Ostatnio (dopiero), musząc wykonać operacje na dużej ilości plików, odkryłem jak przydatne jest polecenie for w cmd.exe

1. Wykonaj jakąś operację na zestawie plików - w tym wypadku pobierz odpowiednie dane z plików XLS

for %i in (*.xls) do getData.vbs “%~fi”

wykonuje skrypt getData.vbs na wszystkich plikach Excela w bieżącym katalogu.
Wzięcie zmiennej %i w cudzysłów, pozwala na rozwiązanie problemu ze spacjami w nazwie pliku. Jak widać sama zmienna został tu zmodyfikowana - modyfikator ~f rozwija zmienną plikową do pliku z pełną ścieżką.

2. Wykonaj jakąś operację na plikach umieszczonych w podkatalogach

for /R %i in (*.jpg) do move /Y “%i” “%USERPROFILE%\Moje dokumenty\Moje obrazy”

Ta wspaniała komenda przyda się, gdy zgraliśmy kilka stron z obrazkami i chcemy te obrazki właśnie przenieść szybko do katalogu z obrazami. For przejdzie przez wszystkie podkatalogi i dla zbiorów spełniających warunek wykona operację przeniesienia plików.

3. For potrafi przejść przez plik typu csv i wydobyć z niego odpowiednie informacje

for /f “tokens=1,3,4* delims=:” ” %i in (etc_passwd) do @echo %i %j %k %l

Dzięki temu z pliku /etc/passwd (w którym znajdują się zazwyczaj takie informacje jak Name:Password: UserID:PrincipleGroup:Gecos: HomeDirectory:Shell) pod windowsem możemy wydobyć username (%i), id (%j), id grupy (%k). Pozostałe tokeny (*) znajdują się w zmiennej %l

4. Można też spingować hosty w zadanym zakresie - tutaj przejdziemy pojedyńczo przez całą podsieć 192.168.123.[1-254]

for /l %i in (1,1,254) do ping -n 1 192.168.123.%i

lub od końca

for /l %i in (254,-1,1) do ping -n 1 192.168.123.%i

To tylko przykłady tego, co może to polecenie, a dzięki ogromnej ilości parametrów potrafi wiele - od niedawna to mój szwajcarski scyzoryk pod Windows.

System 2003 przestaje odpowiadać w momencie wzmożonej aktywności dysku

23 September, 2006 (17:47) | microsoft, windows | By: vermin

Miesiąc temu pojawił się hotfix, który ma pomóc w sytuacji, kiedy system 2003 przestaje odpowiadać w momencie, gdy jest za dużo operacji dyskowych. Problem leży w sterowniku ntfs.sys, który czasem się przywiesza.
Fajnie, że pojawiła się poprawka, ale wciąż po głowie tłuką mi się pytania - dlaczego operacje dyskowe (szczególnie dyskietkowe) potrafią przyblokować system? I dlaczego jeśli błąd jest w sterowniku do NTFS to nie pojawił się chociażby hotfix także do XP? Strange…

Office 2007 i jego odmiany

18 September, 2006 (08:39) | office, tyrady | By: vermin

Dobre programy zamieściły porównanie wersji nowego pakietu biurowego MS Office. Widać rozrost ilości aplikacji, widać rozrost ilości wersji. To czego mi cholernie brakuje, to możliwość komponowania swoich odmian.

Odmiana pierwsza. Zwykłemu użytkownikowi biurowemu wystarcza czasem sam Word. Jeśli ma potrzebę korzystania z outlooka, to zazwyczaj pewnie i tak dostanie go z Exchange’a (mało widziałem ludzi, którym ot tak sobie potrzebny jest duży outlook z jego możliwościami zarządzania kontaktami).

Odmiana druga. Do powyższej pozycji dodałbym Excela - pozwala już na tworzenie prostej bazy danych (wiele ludzi go do tego wykorzystuje) - jest taka odmiana i chwała im za to (chociaż znów - wielu ludziom nie jest potrzebny outlook).

Odmiana trzecia - dla menedżera, teoretycznie SBE. Przydatne jest rozszerzenie outlooka o kontakty biznesowe, chociaż znów, jeśli firma jest większa to i tak ma jakiś tam system CRM, więc ta wersja im odpada. Oczywiście można tu dywagować dlaczego mi to przeszkadza? Otóż wszystko jest w porządku, ale ten moduł jest także w wersji proffesional, której raczej small business nie kupi… Dlaczego nie można z tego dodatku zrobić stand-alone, albo właśnie opcji rozszerzenia?
I po co mi ten cholerny publisher?

Odmiana czwarta - power user. Excel, Word, Outlook (bez dodatków), Access (wiem czego chcę i po co mi to), InfoPath (bo będę tworzył pracę innym). Ale po co mi publisher? Po co mi cała reszta badziewia? Tak naprawdę powinna istnieć możliwość zakupienia tych dodatków on-line do wersji basic, jako add-on. Pozwoliłoby to firmom łatwiej rozwijać pakiety oprogramowania w miarę rozrostu pewnych stanowisk a także ułatwiłoby przenoszenie tego extra oprogramowania pomiędzy stacjami.

Kolejnym tematem jest oczywiście chora polityka licencjonowania pakietu Office. Weźmy pod rozwagę małą firmę. Zaczynamy od jednego, dwóch komputerów. Oczywiście ze względów oszczędnościowych kupujemy OEM. Po jakimś czasie kupujemy kolejne dwa komputery (biznes jak widać ‘wypalił’). Znów OEM. Idąc tą ścieżką po jakimś czasie mam ileś tam OEMów, w różnych wersjach. Problemy z tym podejściem są dwa:

  1. Nie mogę skonwertować OEMów na licencję grupową (nawet za partial pay), która pozwoliłaby mi łatwiej zarządzać licencjami w firmie
  2. Nie mogę przenosić łatwo oprogramowania pomiędzy komputerami - a okazuje się, że pracownik, który wcześniej działał tylko na Excelu nagle jednak potrzebuje Accessa, przyda mu się Infopath (ot, rozwinął się).

Gdyby office składał się z kilku komponowalnych składników, mógłbym łatwo dodać do tego co mam nowe opcje - a tak muszę kupować nowy komputer… z OEM :) a stary dać nowemu pracownikowi albo wymyślić inne jego przeznaczenie.
Tak - wiem. Gdybym miał pakiet grupowy, to nie byłoby problemu, mógłbym spokojnie przenosić office. Ale znów - nie chcę przepłacać i płacić za aplikacje, których moi pracownicy nie będą wykorzystywać! I skąd mogłem wiedzieć, że tak rozwinie się sytuacja? Rozwój biznesu ewidentnie powoduje konieczność ponoszenia podwójnych wydatków na oprogramowanie MS (najpierw kupię OEM, a potem kupię nie dość, że jeszcze taz to za dużo aplikacji w MOLPie).
Gratuluję MS podejścia do Small Biznesu. Dopóki nie zmieni się pewne myślenie, to cały czas będzie to dobre oprogramowanie - ale dla enterprise/home user. Rozwijający się biznes, patrzący poważnie na koszty wybierze trzecią drogę - bo na szczęście jakaś jest.

outlook nie wysyła wiadomości ze skrzynki nadawczej

11 September, 2006 (18:08) | office | By: vermin

Outlook potrafi czasem się zaciąć. Na tyle, że nie potrafi wysłać wiadomości, która jest w outbox. Ba, potrafi zgłaszać, że wiadomości są nie wysłane i mimo to nie wysłać wiadomości. Zdarzenie to ma miejsce, gdy przeczytamy wiadomość znajdującą się w skrzynce nadawczej.

Rozwiązanie jest banalne… i głupie. Wystarczy otworzyć wiadomość ponownie, przejść do innego folderu i dopiero wtedy nacisnąć wyślij. W rezultacie outlook przypomina sobie co to miał zrobić i zaczyna wysyłać wiadomość. Piękno i naturalna prostota, nieprawdaż?

VPN do sieci SBS spod linuxa

3 September, 2006 (08:54) | debian(ized), linux, sbs, windows | By: vermin

Jeśli używamy SBSa, to łącząc się z jego witryną możemy pod Windows załadować automagiczny programik, który nam sam skonfiguruje połączenie z siecią SBS. Oczywiście to żadna magia, chociaż w widoku połączeń sieciowych pod XP widać, coś co się nazywa magaer połączeń sieciowych. To samo można uzyskać dodając nowe połączenie i zestawiając normalne połączenie VPN.

Skoro można zestawić VPN, to czemu nie zrobić tego spod linuxa? To do roboty.
Po pierwsze instalujemy pakiecik pptp-linux, a następnie przystępujemy do jego banalnej konfiguracji.

  1. W /etc/ppp/options.pptp dodajemy linię
    lock noauth nobsdcomp nodeflate

    ,

  2. W /etc/ppp/chap-secrets dodajemy domenową nazwę logowania oraz hasło w następującej formie
    domena\\login PPTP hasło *
  3. Tworzymy plik /etc/ppp/peers/nazwa_tunelu, w którym wpisujemy:
    pty “pptp serwer –nolaunchpppd”
    name domena\\login
    remotename PPTP
    require-mppe-128
    file /etc/ppp/options.pptp
    ipparam nazwa_tunelu
  4. Teraz wystarczy wystartować tunel komendą pon nazwa_tunelu lub też, w celu zwiększenia diagnostyki pon nazwa_tunelu debug dump logfd 2 nodetach

Tunel zamykamy komendą poff. Niestety sam pon konfiguruje tunel, niemniej nie ustawia routingów, nie ustawia serwerów DNS - trzeba się tym zająć na własną rękę. Ponieważ dla mnie skonfigurowany tunel ma się automatycznie podnosić się przy starcie maszyny - wystarczyło do /etc/network/interfaces dodać następujące linijki rozwiązujące problemy trasowania.

auto tunnel
iface tunnel inet ppp
provider nazwa_tunelu
up route add -net 192.168.1.128 netmask 255.255.255.255 gw 192.168.1.2
up route add default gw 192.168.1.2
down route del default gw 192.168.1.2
down route del -net 192.168.1.128 netmask 255.255.255.255 gw 192.168.1.2

Do /etc/if-up.d trzeba dodać mały skrypcik (jak napiszę to zamieszczę) który sprawdza czy interfejs ppp jest podniesiony i jeśli tak, to dodaje do /etc/resolv.conf linijkę zawierającą namiary tegoż nameserwera. Oczywiście w if-down.d trzeba zamieścić regułkę odwrotną, wyjmującą tegoż NSa z listy.

Źródło: PPTP

Szkolenie MS 2274

3 September, 2006 (07:30) | Prywatne, microsoft | By: vermin

Jakiś czas temu miałem przyjemność (niech żyje EFS!) uczestniczyć w szkoleniu prowadzonym przez krakowski Altkom (pozdrowiania dla Agnieszki i Izy!). Jadąc na to szkolenie stawiałem sobie pytanie - czy warto? Coś tam cżłowiek przecież wie (doświadczenie). Ileś tych windowsów popsuł, kilka utrzymuje… Czy jest sens pchać się na to szkolenie? Z tą myślą pojechałem do Krakowa przekonany, że potraktuję ten wypad bardziej urlopowo. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że takie szkolenie jest bardzo dobre i do wyrównania pewnych podstaw,i do zadania komuś kompetentnemu pytań - i to wcale niełatwych, bo tyczących się zagadnień projektowych. I to za darmo! :-)

Samo szkolenie ciekawe, chociaż sposób robienia ćwiczeń dość nużący - szkoda, że nie ma nim więcej wykładu, więcej case study, no ale takie jest Curriculum Microsoftu, więc cesarskie trzeba było oddać cesarzowi. Ponadto można się na tym szkoleniu narawdę paru rzeczy nauczyć - zauważyłem na szkoleniu, że w codzienniej pracy pomijam parę drobiazgów, dzięki którym można sobie jednak ułatwić i przyspieszyć pracę (ergo - więcej czasu dla siebie!). Naprawdę polecam! I sam czekam na dalsze szkolenia pod koniec roku - tym razem Wrocław albo Katowice…

Szybko zamknij exchange…

3 September, 2006 (07:08) | poczta, sbs, windows | By: vermin

Exchange ma taką dziwną cechę, że bardzo długo się zamyka - szczególnie długo zamyka się Exchange na kotrolerze domeny lub w sytuacji gdy kontroler wolniej komunikuje się z siecią. Wynika to z faktu, że w momencie gdy poczta idzie spać, zaczyna wymieniać mnóstwo informacji z AD. Nie jest to za bardzo skoordynowane, stąd właśnie ten długi czas zamykania serwera. Okazuje się, że można ten czas skrócić poprzez jedną, bardzo prostą komendę:

net stop MSExchangeSA /y

. Zabicie system attendant service zdecydowanie przyspiesza zamknięcie Exchange.

Czy SBS może zmienić świat, czyli wideo z premiery R2

4 August, 2006 (08:10) | gadgets, microsoft, reklama i okolice, sbs | By: vermin

Sprawdź sam - Da SBS Code.

Produkcja: Microsoft. FIlm zaaprobowany dla wszystkich SMB przez Microsoft.

Uwaga dla estetów: Ballmer w swojej roli powinien zostać ocenzurowany.
Uwaga dla linuxowców: Ciężki marketing Microsoftu.

150 darmowych programów od Microsoftu [edit]

3 August, 2006 (08:43) | Prywatne, gadgets, inne (tech), microsoft, windows | By: vermin

Na blogu Road to Know Where zebrano listę 150 programów użytkowych Microsoftu (część jeszcze z Microsoft Research), pomocnych w zarządzaniu, bajerów i iinych drobiazgów. Część z nich była bardziej lub mniej znana, ale to bardzo miłe, że w końcu ktoś to zebrał.

Lista jest naprawdę długa - od typowych dodatków XP, przez wszelakie narzędzia dla admina i powerusera, kończąc na multimediach i wygaszaczach. Można tam naprawdę sporo dla siebie znaleźć…

Edit: Wywołany do tablicy przez Krzycha, postanowiłem napisać, co mi osobiście przypadło do gutu z tej kolekcji:

Alt-Tab replacement: używam na systemie klienckim często, ponieważ daje szybką możliwość spojrzenia na jaką aplikację właściwie się przełączam, szczególnie jeśli mam kilka odpalonych instancji i ktoś nazwał okienka tak samo

Power Calculator: czyli kalkulator pokazujący co liczyłem i mający możliwość wpisywania formuł
Mount ISO Files Virtually: fajny, bo nie instaluje się jak daemon tools, ale pozwala ładować i wyładowywać sterownik na gorąco - na dodatek działa bez instalacji programu.

Port Reporter
: sprawdza co słucha na którym porcie.
VirtualWiFi: czyli kilka różnych (SSID) sieci LAN na jednej karcie.

Do desktop tuningu miły jest TweakUI, czasem porywam się na jakiś zestaw tapetek - ale po chwili i tak zmieniam na zupełnie inną kolekcję. Nie wiem dlaczego MS wydając pakiety tematyczne (Nature, Ontario, Polska Złota Jesień) nie wydał także tematów do Luny. Zdecydowanie dla mnie obniża to ich wartość - ale tak to jest jak coś się wymyśli a potem nie wie po co to było. Z AeroGlass będzie tak samo.

MBSA, czy też Virtual PC to oczywiście często używane narzędzia - ale z zupełnie innych powodów niż desktop tuning. MSRT, Windows Defender, Desktop Search - nie używam, polegam na innym sofcie.

Z powyższych korzystam często - z reszty, sporadyczniej, jeśli wogóle. O części nie wiedziałem i będę testował. Może rozszerzę swój zasób narzędzi?

Blootooth Audio i upiorny dźwięk w słuchawce

1 August, 2006 (14:29) | Prywatne, gadgets, windows | By: vermin

Masz Bluetooth w komputerze, masz bezprzewodową słuchawkę. Wyłączyłeś microsoftowe sterowniki (Menadżer urządzeń), zainstalowałeś sterowniki WIDCOMMa i działają (znów Menadżer urządzeń). Uruchomiłeś panel zarządzania bluetooth, wyszukałeś zestaw, sparowałeś go z komputerem. Połączyłeś się z serwisem Headset słuchawki i zacząłeś słyszeć upiorną muzyczkę: (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). Yeah działa! Szybko przechodzisz do panelu sterowania, dźwięki (traalalla-lala, sraallala-la) i urządzenia, i w audio zmieniasz (traalalla-lala, sraallala-la) ustawienia na bluetooth audio (traalalla-lala, sraallala-la). Wydaje się (traalalla-lala, sraallala-la) ok. Włączasz foobara (traalalla-lala, sraallala-la) (czy tam cokolwiek), odpalasz ulubione MP3… (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). Co jest? Szybka weryfikacja (traalalla-lala, sraallala-la) ustawień. Przecież wszystko jest ok! Powtarzamy (traalalla-lala, sraallala-la) procedurę. Restartujemy podsystem (traalalla-lala, sraallala-la) bluetoth, restartujemy słuchawkę (przez chwilę cisza). (traalalla-lala, sraallala-la) (traalalla-lala, sraallala-la). Wkurzeni naciskamy wyłącznik zestawu…

I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true

Zapomniałem. Szukałem zbyt nisko poziomowo. Potrzebuję urlopu… teraz.

SBS R2 - może wypalimy go jeszcze raz?

29 July, 2006 (22:30) | microsoft, sbs, sql, tyrady | By: vermin

Microsoft zdecydował się, żeby wycofać SBS R2, który miał status RTM i właściwie to już tam był! Powód? Podczas audytu oprogramowania okazało się, że część kodu R2 jest w wersjach… nie zakończonych (beta?). Płyty dotarły ponoć jedynie partnerów (OEM, System Builder, Dystrybutorzy), więc w zasadzie to tylko “drobne” opóźnienie (chociaż znów u tych wymienionych proces tworzenia obrazów, testów i takich tam rozpocznie się od nowa…).

Przy okazji wizyty na blogu MS Smallbiz, rzuciła mi się w oczy tabela kosztów upgradu SBSa z 2003 SP1 do R2. Powiem w skrócie - porażka! I to totalna! Nie dość, że R2 w wersji premium to w zasadzie nowy SQL 2005 (ok, dla niektórych to może być ważne i warte ceny - ale jak dla mnie większość znanych mi app wciąż wymaga i wspiera SQL Server 2000), WSUS (który jest DARMOWY) no i rozszerzenie CALi (przydatne naprawdę jedynie w dużych wdrożeniach SBSa - no bo kogo stać na drugą instancję normalnie cenionego Exchange?)

A najśmieszniejsze jest, że jeśli kupiło się OEM to upgrade do R2 jest za darmo - w ramach takiego pseudo Software Assurance - Technology Upgrade Program. No tak - tylko kto poważny kupuje OEM oprogramowania, jakby nie było serwerowego, znając jego ograniczenia (weź zrób cold-backup albo szybko przenieś na inną maszynę…)? PORAŻKA, ot co :(

SQL Service Manager nie widzi instancji

27 July, 2006 (12:08) | microsoft, sbs, sql, windows | By: vermin

Po zalogowaniu się na konto Administratora widzimy sobie SQL Service Manager - szkoda tylko, że całkowicie pusty. Rozwiązanie tego jest banalne. Wyłączyć go i włączyć ponownie - i wyrzucić go ze startu automatycznego. Wtedy zadziała.

Tylko po co do cholery on wobec tego startuje automatycznie? Ja chcę opóźnione ładowanie programów (które jest Windows Vista)!

Jak rozróżnić z czym mamy do czynienia, czyli MSDE, WMSDE albo SQL Server

27 July, 2006 (10:44) | logs, microsoft, sbs, sql, windows | By: vermin

Na SBSie po instalacji standardowo stoją conajmniej dwie instancje SQL Server - jedną z nich jest SBSMONITORING, drugą SHAREPOINT. Jesli mamy ISA Server to dodatkowo jest jeszcze MSFW. Jest tego od groma, a jak można się zorientować na mojej małej stronce o SBSie, z instancjami (pseudo) SQL Servera na SBS są zazwyczaj problemy - po pierwsze na pewno jakieś są zainstalowane, po drugie działają i zabierają pamięć, po trzecie - co to jest kurcze blade? I to pytanie wcale nie jest takie bezpodstawne, bo postawienie dodatkowo SQL Servera z płytki Premium, WSUSa powoduje, że spokojnie mamy conajmniej 3 różne silniki… Więc który z nich obsługuje co?

Przystępujemy do pracy:
Najpierw sprawdzamy co właściwie u nas działa: task manager pokazuje, że procesy SQL istnieją (sqlservr.exe). Każda instancja (SBS Monitoring, Sharepoint, etc.) ma swój proces w ramach którego istnieje - jak sprawdzić, która to która?
Konsola: tasklist /svc i już widzimy który proces (numer PID jest tu wyróżnikiem) obsługuje jaką bazę. Teraz spokojnie możemy zobaczyć co sprawia problemy, (która instancja).

Teraz warto sprawdzić w zasadzie co jest obsługiwane przez co - czy wszystko przez SQL Server, czy może przez MSDE, a może przez (W)MSDE (a na pewno instancja MSSQL$SBSMONITORING nie powinna być na SQL Server). Znowuż - jak to zrobić?
Wchodzimy tam gdzie są logi (albo c:\program files\Microsoft SQL Server\nazwa$instancji\LOG albo tam gdzie są logi). Otwieramy plik z logami i jeśli mamy Desktop Engine on Windows NT 5.2, to NA TEJ INSTANCJI jest MSDE, jeśli Desktop Engine (Windows) on Windows NT 5.2 to WMSDE, jeśli Standard Edition on Windows NT 5.2, to mamy faktycznie SQL Server.

Dzięki temu będzie nam łatwiej rozwiązywać standardowy problem z pamięcią na odpowiedniej instancji :-)

konfigurowanie SBS monitoring

27 July, 2006 (09:49) | microsoft, sbs, windows | By: vermin

SBS 2003 ma wspaniałe narzędzie jakim jest SBS monitoring. Codzienny zwięzły raport w formacie HTML, który dostaje się na pocztę pozwala na szybko zorientować się co gryzie maszynę - tyle, że gryzie w sensie dosłownym, ponieważ w raporcie zawarte są jedynie krytyczne zdarzenia, względnie kilka liczników, którym można jedynie zredefiniować wartość od której działają (treshold). Jak narazie nie znalazłem możliwości, żeby wykonać fine tuning przesyłanych informacji. W związku z tym to rozwiązanie jest niestety dość ubogie i zmuszające do codzienngo czytania logów (które na szczęście można sobie dodać do przesyłanego maila i przeczytać na zdalnej maszynie).

Jedynym rozwiązaniem jakie znalazłem, jest oczywiście wspomniany kiedyś logparser. Dzięki niemu możemy wyciągnąć z dzienników zdarzenia o statusie warning, sformatować je do tabelki HTML i wysłać je wraz z codziennym raportem… Trochę to chyba działanie na około - ktoś zna lepszą drogę?

[update]
Taaak - chyba jest za gorąco (fajnie się pracuje w małym pokoju, w trzy osoby, bez klimatyzatora), bo całkowicie zapomniałem o Health Monitor, który oczywiście pozwala na bardzo granularną kontrolę nad tym, co się pojawia w raportach z logów - niemniej moje rozwiązanie też jest dobre ;-)