vermin.eu.org

Specjalista IT na tru^Hopie

Entries Comments



Category: gadgets


O upgradzie Charmera dwa słowa, o legalności takoż

23 December, 2007 (23:11) | gadgets, inne (tech), tyrady | By: vermin

Miała to być króka odpowiedź na komentarz alfa, ale jakoś z tego zrobiło się więcej niż dwa słowa, więc zdecydowałem się zamieścić krótką notkę jak to z tym upgradem było.

First thing first - Era/DT nie wspiera WM6 na pokładzie Charmera. Oczywiście jest tak na razie, bo przez pewien okres czasu na strona PTC nie było żadnej wzmianki, że MDA Compact II w ogóle istniała (wycofali nawet oryginalny ROM, z którym telefon był sprzedawany oraz możliwości zdobycia jakichkolwiek ustawień w konfiguratorze). Na szczęście potem znów wrócili się po rozum do głowy i pojawił się ten nowy ROM z AKU 3.3 :) Ciekawe kiedy znów zmienią zdanie swoją drogą. Ja już bym wolał, żeby przestali nas zwodzić, zrobili sobie pełen branding DT i ruszyli z pełną ofertą taką jak w kraju macierzystym. I tak samo szybko wprowadzali nowe słuchawki.

Co do WM6 jednak - oczywiście są wysmażone ROMy. Niemniej z nimi jest kilka problemów - pierwszym z nich to zaufanie. Dla mnie PDA to kwestia życia/biznesu/tajemnicy służbowej. O ile (w miarę) ufam mojemu dostawcy, to już dostawcom zewnętrznym mniej. Nie, żebym miał szczególne podstawy, niemniej coś jest na rzeczy. Ale zaufanie to pierwszy punkt - drugi punkt to same ROMy. Trzeba poszperać trochę (xda-developers), żeby dorwać odpowiedni, z zestawem aplikacji pasujących. Potem trzeba przeżyć konfigurację, fakt, że nie ma języka polskiego, fakt, że wszystko chodzi wolniej a z synchronizacją są problemy. Dla mnie to wszystko sprowadziło się do tego, że olałem WM6, wróciłem do WM5 AKU 3.3 i o ile nie wyjdzie oficjalny ROM z WM6, któremu dam jeszcze raz szansę, to w zasadzie wolę coś innego - SPB Pocket Plus, SPB Mobile Shell i pewnie jeszcze skuszę się na SPB Backup. Przy tej cenie dolara wydanie 100USD na legalne wersje naprawdę dobrego softu to żaden wydatek. A jaka funkcjonalność! Oczywiście nie mam Touch Flo (heh, może jak mi firma kiedyś zasponsoruje Tytn II - marzenia), ale to co te dwie aplikacje ze sobą wnoszą daje mi komfort pracy WM6 (na tyle, na ile go rozpoznałem), z byciem legalnym (kupiony aparacik z licencją w końcu tylko na WM5) i nie najgorszą szybkością działania. No właśnie - legalność i gwarancja to punkt 3. W końcu jako społeczeństwo dojrzewamy, bogacimy się, więc może i legalność oprogramowania powoli zacznie stawać się u nas ważnym punktem.

Co do samego SPB. Dla mnie soft świetny. Daje duże ikony na ekranie Today z możliwością szybkiego dostępu do zainstalownych aplikacji, daje szybkie dzwonienie na ekranie today, daje wybieranie kontaktów nie za pomocą tragicznie małej klawiatury (która jest na dodatek ostro pocięta przez Erę - nie ma rozpoznawania znaków!) a standardowej telefonicznej (duże klawisze), daje funkcjonalny wygaszacz (WM6) z datami, spotkaniami, pogodą i zestawieniem wiadomości (maile/SMSy/połączenia). Magia świąt normalnie - jakbym to miał powiedzmy z pół roku temu, to nie myślałbym wcale o zamęczaniu się WM6, a żył spokojnie, resetując tylko co jakiś czas na twardo PDA ze względu na coś co wgrywa się z automapą (chyba chodzi o zarządzanie podświetleniem?) co prowadzi do dodatkowej pracy procesora i za szybko zżera baterię (o właśnie - WM6 zżerał mi baterię szybciej niż WM5). Nie mówiąc o SPB backup, który wspaniale ściąga konfigurację i zawartość telefonu a następnie ją odtwarza. Do telefonu z tym jeszcze tylko phm regedit (darmowy, do konfiguracji PDA), Adobe Reader (darmowy), putty i jak dla mnie to więcej mi nie potrzeba :)

Cóż - wybór należy do każdego z osobna.
Chciałbym zauważyć, że nie namawiam tutaj ludzi do super legalności. Ba, w zasadzie, gdyby nie możliwości nielegalnego zdobycia ROMu WM6, gdyby nie zestawy aplikacji zdobyte w sposób mniej legalny (takie swoiste try before you buy), to nie miałbym tu o czym pisać. Oczywiście należy walczyć z nielegalami. Przecież jeśli się nie walczy ergo wszystko można mieć za phree to faktycznie - po co płacić? Głupio być ostatnim frajerem wśród złodziei. Bo honor to można i mieć, ale nec Hercules contra plures. Walka ta jednak też musi być prowadzona z wyczuciem, bez przesady. Wsza ludzie nie znający różnorodności lub którym ta możliwość poznania nie przyjdzie względnie łatwo nie będą chcieli sami poznawać nowych rzeczy, lecz zgnuśnieją w zestandaryzowanym pseudodobrobycie. A monopole walczą, żebyśmy tej różnorodności nie zaznali.
Dopiero takie wypośrodkowanie wszelkich starań powoduje, że oprócz ludzi kradnących z definicji cudze dobra (także intelektualne) pojawia się grupa tych, którzy spróbują, spodoba im się i kupią. I to powoduje, że ten świat (przynajmniej na razie) się kręci.

Shake it baby!

21 December, 2007 (09:14) | Prywatne, gadgets | By: vermin

Ciężko o tym nie napisać - dla zabójców świń i innego tatałajstwa, dla miłośników zabójców jajek oraz miłych dla ucha one-linerów - po Duke Nukem 3D powoli na świat wychodzi… dopiero zapowiedź Duke Nukem Forever.
No ale może w końcu uda im się coś opublikować, cokolwiek… na miarę czasów. Nie żebym miał czas grac w gry (kupiony w dniu premiery wiedźmin jeszcze nie ujrzał głowic dysku :(), ale może jak już wyjdzie to będę miał na tyle duże dziecko, że kilka chwil się znajdzie?

RTFM, czyli o prawie legalnym upgrade HTC Charmer

15 November, 2007 (01:10) | gadgets | By: vermin

Cóż, ponieważ w tytule sprzedałem już pointe, (prawie) od razu przejdę do rzeczy.

Czas temu kupiłem sobie niedrogie urządzenie, które zastąpić mi miało telefon, laptopa i kilka innych małych zabawek. O samym urządzeniu i co myślę po roku testów o posiadaniu i używaniu (tego konretnego) PDA w jednej z następnych notek, niemniej wróćmy do rzeczy. Po roku używania, pokazaniu się nowej wersji Windows Mobile, stwierdziłem, że warto by trochę zamieszać w PDA - nie kupując nowego mieć to uczucie posiadania nowej zabawki, wiecie o co chodzi.
Ściągnąłem sobie nową wersję ROMu zawierającą WM6 i TouchFLO, uruchomiłem upgrade i… po jakichś 10 minutach i hardresecie wisiał mi przed oczami cały czas ekran ładowania systemu. Zabiłem telefon. Oczywiście przez to, że nie doczytałem, iż przed upgradem należy wyłączyć moduł telefonu. Na szczęście nie zabiłem go do końca - dało się uruchomić na szczęście bootloader, co oznaczało jedno - szansę :) Tonący brzytwy się chwyta (w ostateczności za portfel, ale w nim akurat pod koniec roku nie ma za wiele), więc kolejne minuty spędzone na forach dały mi nadzieję.

Żeby ożywić to małe zwierzątko należało ściągnąć wersję upgrade która nie sprawdza id (tak na wszelki wypadek, gdyby nie udało się ożywić go romem Ery, a trzeba było szukać jakiego Propheta z WM5 - tak, firmware z ‘większego’ brata pasuje idealnie - w końcu różnią się tylko WiFi). Potem rozpakować paczkę z romem i wypakować nk.nbf do katalogu z updaterem. Kolejnym krokiem było przejście w tryb bootloadera - nacisnąć przycisk kamery + soft reset i poczekać na trzy kolorowe paski na ekranie. Po połączeniu z komputerem pokazał się napis USB. Dzięki temu wystarczyło tylko uruchomić updater, poczekać 10 minut i voila. Telefon odżył z WM5 i nowym AKU3.3! Teraz już można było spokojnie wrócić do udanego wgrania WM6 (pamiętając o tej ‘drobnej’ uwadze wyłączenia modułu telefonu tym razem ;-)).

Jak to wyglądało od strony numerków oprogramowania?
przed:
ipl 2.06.0001
spl 2.06.0001
GSM 2.19.21
os 2.6.2.31

Po nowym ROM era:
ipl & spl 3.08.0001
GSM 02.71.21
os 3.8.2.24

Po WM6 ROM:
os 4.0.0.0

Teraz czeka mnie czas testów jak to dość wolne (195MHz) urządzenie zachowa się po WM6… i pewnie powrót do WM5 jak będzie nadal zachowywać się tak powoli :/

P.S. Pierwszy test nie udał sie - synchronizacja kontaktów coś mi nie działa. Dalej trzeba grzebać po forach, heh…

Zuzia prezentuje się przyjemnie

27 March, 2007 (08:47) | gadgets, linux, microsoft | By: vermin

Nie jest to może super nowatorskie, niemniej ogólne wrażenie jest bardzo przyjemne :)
“How long have you been standing there?”

Źródło: Marcoos

u3 reloaded

18 March, 2007 (23:09) | gadgets, inne (tech) | By: vermin

Cóż - wróciłem do tematu U3. Wyszła wersja 1.4 oprogramowania, działająca już z systemem Wiśta Wio!(TM) - dla U3 Kingston USB DataTraveler można pobrać odpowiednią aktualizację.
I moje biurko może ponownie chodzić już za mną (bez domeny i roaming profiles ;-) )

W końcu - własny jabberid bez infrastruktury!

22 February, 2007 (23:49) | gadgets, im, web | By: vermin

Serwer, z którego usług IM korzystam, tj. chrome.pl, dziś postanowił zaserwować mi (i tysiącom innych swoich użytkowników) przemiłego newsa - własny adres mail jako jabberid! Bez konieczności stawiania własnego serwera, dbania o transporty i inne rzeczy o których człowiek jeśli nie musi nie chce mieć pojęcia ;-) Good work!
Teraz skonfigurować DNSa wg powyższej indtrukcji, opłacić darowiznę dla chrome (btw - na stronie nie ma wprost podanych jakichś danych) i po prostu się cieszyć!

Bluetooth i natrętne sterowniki generyczne MS

21 December, 2006 (01:53) | gadgets, windows | By: vermin

Miałem kiedyś pecha i włożyłem USB BT dongle (jak to na polski przełożyć?) przed instalacją oprogramowania Widcomm. Oczywiście różnica w wykorzystaniu sprzętu, a dokładniej ról jakie może przyjąć komputer wyposażony w ów gwizdek jest zależna głównie od oprogramowania - oczywiście na generycznym sofcie MS mnóstwo rzeczy nie działa. Niestety próba zainstalowania post factum sterowników widcomm’a nie przynosiła pożądanych rezultatów, (stworzenia z komputera zestawu słuchawkowego z nagrywaniem treści rozmowy), i pomimo drobnego wysiłku (a nuż restarcik, a nuż wyrzucenie standardowego urządzenia bluetooth działającego na sterach MS, a zmiana portu USB, a restart serwisów BT) nie przynosiła rezultatów. Podpisane sterowniki MS rządziły. Rozwiązanie okazało się banalne - wystarczyło w urządzeniu, które się pojawiło (generic bluetooth device) zmienić, po uprzedniej zmianie polityki podpisywania sterowników na ignore, sterowniki na CSR USB BT device. Komputer chwilę pomielił… i nagle znikły standardowe wynalazki MS a pojawiły się w końcu widcommowe cuda. Szkoda tylko, że znikło circa 15 minut bezcennego ostatnio wolnego czasu ;-)

Google Mini

13 December, 2006 (10:00) | bezpieczeństwo, gadgets, web | By: vermin

Dziś dowiedziałem się o istnieniu stworzenia zwanego jak w tytule. Jest to relatywnie ciekawe zwierzę, pozwalające na indeksowanie i przeszukiwanie infrastruktury wewnętrznej przedsiębiorstwa - tej, która niedostępna jest z zewnątrz sieci: serwerów plikowych czy też stron intranetowych. Rozwiązanie ciekawe, szczególnie, że niewielkie (1U) i łatwe w instalacji. Podejrzewam, że relatywnie niedrogie, biorąc pod uwagę, że najmniejsza wersja kosztuje circa 2000$ (i co roku circa 1000$ abo). Dużym plusem jest oczywiście fakt, że ma się fajną wyszukiwarkę i wierzy, że nie wypuszcza ona informacji na zewnątrz.

Co mi się w tym niepodoba? Cóż - brak rozbudowanego interfejsu bezpieczeństwa, brak integracji z jakimś protokołem autoryzacyjnym. Nie pierwszy raz wiadomo, że wynalazki google pozwalają na wyszukiwanie informacji, które nie zawsze powinny trafić do szerokiego spektrum odbiorców. W tym wypadku jest niestety podobnie - google appliance potrafi znaleźć wszystko i wszystko odbiorcy zaserwować. Bez oglądania się na poziom zabezpieczeń, dostępów. Wyszukiwarka jest dostępna każdemu i każdemu zaserwuje zgromadzone informacje :|
Co prawda z dostępnych informacji wynika, że wersje entreprise mają już przyjemną(?) integrację, ale Enter Price version…

Google code search

14 October, 2006 (11:17) | bezpieczeństwo, gadgets, inne (tech), web | By: vermin

Ciekawa wyszukiwarka kodu… Co jest śmieszniejsze, wyszukiwarka ciekawych komentarzy w kodzie. Chociaż znając (nie tylko) swój styl nazywania zmiennych tymczasowych i komentowania kodu to jestem zdziwiony jak rzadko występuje tam bardzo popularne słowo zmiennej tymczasowej i komunikatów debugujących… ;-)

Swoją drogą, co już zostało zauważone - wyszukiwarka otwiera kolejny wektor ataku, bo ileż osób hardcoduje w plikach include w PHP hasła dostępu do baz danych, użytkowników i inne przydatne dla szukającego informacje…

cmd i for

25 September, 2006 (06:53) | gadgets, windows | By: vermin

Ostatnio (dopiero), musząc wykonać operacje na dużej ilości plików, odkryłem jak przydatne jest polecenie for w cmd.exe

1. Wykonaj jakąś operację na zestawie plików - w tym wypadku pobierz odpowiednie dane z plików XLS

for %i in (*.xls) do getData.vbs “%~fi”

wykonuje skrypt getData.vbs na wszystkich plikach Excela w bieżącym katalogu.
Wzięcie zmiennej %i w cudzysłów, pozwala na rozwiązanie problemu ze spacjami w nazwie pliku. Jak widać sama zmienna został tu zmodyfikowana - modyfikator ~f rozwija zmienną plikową do pliku z pełną ścieżką.

2. Wykonaj jakąś operację na plikach umieszczonych w podkatalogach

for /R %i in (*.jpg) do move /Y “%i” “%USERPROFILE%\Moje dokumenty\Moje obrazy”

Ta wspaniała komenda przyda się, gdy zgraliśmy kilka stron z obrazkami i chcemy te obrazki właśnie przenieść szybko do katalogu z obrazami. For przejdzie przez wszystkie podkatalogi i dla zbiorów spełniających warunek wykona operację przeniesienia plików.

3. For potrafi przejść przez plik typu csv i wydobyć z niego odpowiednie informacje

for /f “tokens=1,3,4* delims=:” ” %i in (etc_passwd) do @echo %i %j %k %l

Dzięki temu z pliku /etc/passwd (w którym znajdują się zazwyczaj takie informacje jak Name:Password: UserID:PrincipleGroup:Gecos: HomeDirectory:Shell) pod windowsem możemy wydobyć username (%i), id (%j), id grupy (%k). Pozostałe tokeny (*) znajdują się w zmiennej %l

4. Można też spingować hosty w zadanym zakresie - tutaj przejdziemy pojedyńczo przez całą podsieć 192.168.123.[1-254]

for /l %i in (1,1,254) do ping -n 1 192.168.123.%i

lub od końca

for /l %i in (254,-1,1) do ping -n 1 192.168.123.%i

To tylko przykłady tego, co może to polecenie, a dzięki ogromnej ilości parametrów potrafi wiele - od niedawna to mój szwajcarski scyzoryk pod Windows.

Czy SBS może zmienić świat, czyli wideo z premiery R2

4 August, 2006 (08:10) | gadgets, microsoft, reklama i okolice, sbs | By: vermin

Sprawdź sam - Da SBS Code.

Produkcja: Microsoft. FIlm zaaprobowany dla wszystkich SMB przez Microsoft.

Uwaga dla estetów: Ballmer w swojej roli powinien zostać ocenzurowany.
Uwaga dla linuxowców: Ciężki marketing Microsoftu.

150 darmowych programów od Microsoftu [edit]

3 August, 2006 (08:43) | Prywatne, gadgets, inne (tech), microsoft, windows | By: vermin

Na blogu Road to Know Where zebrano listę 150 programów użytkowych Microsoftu (część jeszcze z Microsoft Research), pomocnych w zarządzaniu, bajerów i iinych drobiazgów. Część z nich była bardziej lub mniej znana, ale to bardzo miłe, że w końcu ktoś to zebrał.

Lista jest naprawdę długa - od typowych dodatków XP, przez wszelakie narzędzia dla admina i powerusera, kończąc na multimediach i wygaszaczach. Można tam naprawdę sporo dla siebie znaleźć…

Edit: Wywołany do tablicy przez Krzycha, postanowiłem napisać, co mi osobiście przypadło do gutu z tej kolekcji:

Alt-Tab replacement: używam na systemie klienckim często, ponieważ daje szybką możliwość spojrzenia na jaką aplikację właściwie się przełączam, szczególnie jeśli mam kilka odpalonych instancji i ktoś nazwał okienka tak samo

Power Calculator: czyli kalkulator pokazujący co liczyłem i mający możliwość wpisywania formuł
Mount ISO Files Virtually: fajny, bo nie instaluje się jak daemon tools, ale pozwala ładować i wyładowywać sterownik na gorąco - na dodatek działa bez instalacji programu.

Port Reporter
: sprawdza co słucha na którym porcie.
VirtualWiFi: czyli kilka różnych (SSID) sieci LAN na jednej karcie.

Do desktop tuningu miły jest TweakUI, czasem porywam się na jakiś zestaw tapetek - ale po chwili i tak zmieniam na zupełnie inną kolekcję. Nie wiem dlaczego MS wydając pakiety tematyczne (Nature, Ontario, Polska Złota Jesień) nie wydał także tematów do Luny. Zdecydowanie dla mnie obniża to ich wartość - ale tak to jest jak coś się wymyśli a potem nie wie po co to było. Z AeroGlass będzie tak samo.

MBSA, czy też Virtual PC to oczywiście często używane narzędzia - ale z zupełnie innych powodów niż desktop tuning. MSRT, Windows Defender, Desktop Search - nie używam, polegam na innym sofcie.

Z powyższych korzystam często - z reszty, sporadyczniej, jeśli wogóle. O części nie wiedziałem i będę testował. Może rozszerzę swój zasób narzędzi?

Blootooth Audio i upiorny dźwięk w słuchawce

1 August, 2006 (14:29) | Prywatne, gadgets, windows | By: vermin

Masz Bluetooth w komputerze, masz bezprzewodową słuchawkę. Wyłączyłeś microsoftowe sterowniki (Menadżer urządzeń), zainstalowałeś sterowniki WIDCOMMa i działają (znów Menadżer urządzeń). Uruchomiłeś panel zarządzania bluetooth, wyszukałeś zestaw, sparowałeś go z komputerem. Połączyłeś się z serwisem Headset słuchawki i zacząłeś słyszeć upiorną muzyczkę: (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). Yeah działa! Szybko przechodzisz do panelu sterowania, dźwięki (traalalla-lala, sraallala-la) i urządzenia, i w audio zmieniasz (traalalla-lala, sraallala-la) ustawienia na bluetooth audio (traalalla-lala, sraallala-la). Wydaje się (traalalla-lala, sraallala-la) ok. Włączasz foobara (traalalla-lala, sraallala-la) (czy tam cokolwiek), odpalasz ulubione MP3… (traalalla-lala, sraallala-la). (traalalla-lala, sraallala-la). Co jest? Szybka weryfikacja (traalalla-lala, sraallala-la) ustawień. Przecież wszystko jest ok! Powtarzamy (traalalla-lala, sraallala-la) procedurę. Restartujemy podsystem (traalalla-lala, sraallala-la) bluetoth, restartujemy słuchawkę (przez chwilę cisza). (traalalla-lala, sraallala-la) (traalalla-lala, sraallala-la). Wkurzeni naciskamy wyłącznik zestawu…

I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true

Zapomniałem. Szukałem zbyt nisko poziomowo. Potrzebuję urlopu… teraz.

28.07 - Sysadmin Day

28 July, 2006 (07:34) | Prywatne, gadgets, non-tech | By: vermin

Dziś dzień administratorów systemów. Informuję, że prezenty przyjmuję w godzinach urzędowania. Inne formy uznania też są mile widziane ;-)

Microsoft kupuje Winternals - lepszy Windows?

18 July, 2006 (21:42) | bezpieczeństwo, gadgets, microsoft, windows | By: vermin

W dzisiejszym komunikacie prasowym Microsoft ogłosił przejęcie firmy Winternals, znanej najbardziej z postaci Marka Russinovicha, (o którym pisałem w tym artykule) i zestawu narzędzu sysinternals - w zasadzie podstawy do pracy dla admina, chcącego wiedzieć co dzieje się ‘pod maską’ systemu.

Zastanawia mnie, jak przejęcie tej bardzo znanej administratorom systemów Windows firmy wpłynie na narzędzia dostarczane z produktami serwerowymi? Szczególnie z rodziną systemów zarządzania infrastrukturą, (do której zalicza się WSUS, a przede wszystkim SMS), która to rodzina ewidentnie wraz z pojawieniem się koncepcji kontroli dostępu do sieci (NAC - Network Access Control) rośnie w siłę i znaczenie. Bardzo mnie zastanawia jak integracja bardzo przydatnego zestawu narzędzi z winternals wpłynie na stan systemu Windows? Czy staną się jakimś resource packiem? Czy też może będą nadal niezależnym produktem a Russinovich wzmocni brygadę zajmującą się bezpieczeństwem systemu? Zobaczymy.

Na razie widać ewidentnie, że Microsoft stawia coraz mocniej na zestaw narzędzi, który pozwoli zarządzać systemem z konsoli - powershell, który będzie to wszystko integrował oraz zestaw narzędzi, które pozwolą rozszerzyć możliwości diagnostyczne tego co jest oferowane w Resource Kit’ach. W sumie - oby tak dalej. Niech tylko jeszcze dadzą ssh… ;-)