codzienne tworzenie pliku kontrolnego
Jak prosto i szybko mieć pewność utworzenia pliku kontrolnego o unikalnej nazwie?
touch $FPLI
Jak prosto i szybko mieć pewność utworzenia pliku kontrolnego o unikalnej nazwie?
Podczas troubleshootingu (jak to by było po polsku? ;-)) łączności z siecią trzeba było wykonać test blackhole routers - czyli routerków, które nie puszczają pakietów o okreslonej wielkości przez sieć. Ponieważ polecenia ping i komunikaty z systemów Windows i Linux mocno się różnią, gwoli przypomnienia dorzucę (opierając się na IPku WP.pl):
To polecenie nakazuje nie fragmentować pakietów i ustawia ich realnąwielkość na 1500 - czylitypową dla pakietów ethernet. Jeśli w linuksie nie dostaniemy żadnej informacji, a w Windows Pakiet musi być podzielony na fragmenty, ale ustawiono opcję DF, to oznacza, że niestety, po drodze coś nie bangla.
Jak sobie z tym poradzić? Dla systemów rodem z Redmond polecam odpowiedni artykuł z KB, zaś dla linuksa wystarczy polecenie: ifconfig
Człowiek się zachwyca SBSowskim health monitorem, który to tworzy cudne raporty i potrafi ładnie reagować na różnorodne zdarzenia, mając zdefiniowane pewne liczniki i możliwość monitorowania logów.
Dziś dowiedziałem się, że takie rzeczy to nie tylko w SBS, ale także w XP/normalne 2k3 można sobie zdefiniować akcje, które zadzieją się w momencie wystąpienia pewnego zalogowanego zdarzenia. Jak? Cóż, proste polecenie eventtrigger.exe does (almost) all the magic… Teraz tylko podpięcie małych skryptów pod zdarzenia logowania/warningi/errory i możemy budować własnego MOMa ![]()