nove, nowsze PDA
Po walce z komórką w końcu wgrałem ciekawie wysmażony ROM do mojego Charmera. W sumie musiałem już to zrobić, bo WM5 z sofcikiem PSB co jakiś czas wieszało się - niby działając a jednocześnie nie reagując na nic. Nowa wersja praktycznie sprawiła, że PDA jest jak nowe. Wrażenia? Cóż, jest stabilnie, HTC Home jest miłą nakładką (jak się nie używa softu SPB), touch flo to porażka (znów - iPhone lub chociaż SPB rządzą). Kontakty zachowują się lepiej - z kontaktem są powiązane daty połączeń i czasy trwania co jest mocno przyjemniejsze niż szukanie tego w call history. Reszta ogólnie jest bez zmian - poza tym, że Windows Live dla komórki działa naprawdę fajnie - zarówno poczta, wyszukiwarka jak i komunikator dla PDA są niezłe. Co prawda ciężko mi powiedzieć jak wygląda sprawa z zarządzaniem kontaktami, bo mało wykorzystuję swoje konto live (na boku - być może teraz, po instalacji nowej wersji pakietu live w jakże świeżej wersji beta, która w końcu daje gratis konektor do outlooka dla kont live/hotmail oraz dużo świeższy look ‘n’feel komunikatora oraz pozostałych aplikacji live). Czyli w zasadzie wszystko jest jak było, tylko działa ciut wolniej na 195Mhz zegarze ![]()
Swoją drogą - czas temu szedłem sobie ulicą stukając sobie z messengera z kolegą za większą wodą. Jak dla mnie, chyba już technologicznego zgreda wrażenie możliwości używania komunikatora w codziennym życiu do kontaktu z całym światem jest porażająca. Jak wbiję sobie na PDA jakiegoś VOIPa i będe mógł dzwonić z komórki bez ograniczeń to heh… No tak - nie napisałem jednak najważniejszego. Iść ulicą i pisać na dotykowym ekranie rysikiem to sprawa dla samobójcy (szczególnie w Polsce) - klawiatura jest co najmniej wymagana. I tu na scenę wkracza mój najnowszy nabytek, (dzięki uprzejmości kolegów z HP w rozsądnej cenie), czyli iPAQ 914c. O tym telefoniku warto napisać - szczególnie jak człowiek przesiada się z komórki typu wizard/charmer czy inny qtek9100 na nowoczesne rozwiązanie. Po pierwsze - telefon jest może i duży (chociaż jak się go przykłada do innych telefonów to wcale nie aż tak), ale zaskakująco lekki. Ekran 320×240 położony od razu horyzontalnie ma dzięki niewielkim rozmiarom dobrą ostrość, chociaż ponieważ jest ciut mniejszy niż w charmerze to do nawigacji się średnio nadaje - niemniej GPS jest wbudowany i całkiem nieźle się sprawuje z google maps dostępnym onboard. WLAN w komórkach to już standard, kamera 3mpix w ogóle nie powala, a wręcz jest wolna i kiepska, więc nie ma się nad czym rozwodzić. Dlaczego jednak warto zwrócić uwagę na to urządzenie? Z jednego jakżesz miłego powodu - klawiatury. A nawet nie tyle samej klawiatury co dostępnemu dzięki niej sposobowi nawigacji. Po pierwsze pełna, podświetlana klawiatura qwerty dostępna cały czas, z wypukłymi klawiszami dobrze układającymi się pod palcami. Pisać można na niej po chwili treningu bezwzrokowo, co przydaje się w szybkim stukaniu SMSa (btw, wiadomości SMS są grupowane w konwersacje co pozwala prześledzić szybko cały wątek rozmowy z danym kontaktem) czy też maila. Ale ok, nokie miały to już dawno. To co jest tutaj kluczowe to inne dodatki - przede wszystkim znany z telefonów sony jog dial, który pozwala szybko przesuwać się po menu, przewijać strony, wybierać opcje. Dodatkowo dwa klawisze soft keys, klawisz windows (nie mogło go zabraknąć w WM przecież), klawisz ok (dostępny także z boku pod pokrętłem) działający jako klikacz prawego górnego rogu oraz joystick z enterem w środku pozwalają tak naprawdę na pracę z telefonem z dotykowym ekranem tak jak ze zwykłym telefonem! Jedyna rzecz do której potrzebny jest rysik na co dzień to IE. To znaczy bez tego też by się dało nawigować, ale tak jest po prostu szybciej. Co zaskakujące, praca w ten sposób jest dużo szybsza niż standardowe klikanie po ekranie - i nie mówię tylko o pisaniu wiadomości, ale o zwykłej nawigacji obsługiwanej palcem wskazującym i dwoma kciukami.
Minus telefonu? Właściwie dwa - pierwszy to fakt, że gniazdo ładowania jest przyjemnie, (tak jak karta microSD oraz wyjście na antenę GPS), ukryte pod gumową klapką. Rozwiązanie teoretycznie dobre, bo zabezpiecza przed wszelkim syfem noszonym w kieszeni, ale umiejscowienie gniazda mini USB z boku oraz klapka, którą trzeba dość często otwierać i zamykać dobre nie jest, a wręcz denerwujące. No właśnie - powiedziałem, że klapkę portu USB trzeba często otwierać. Telefon ma dość dużą baterię (1940mAh) - ta niestety i szybko się rozładowuje i powoli ładuje - zarówno z komputera jak i ładowarki. Ponoć są lepsze i większe, z powiększonymi pleckami, ale na to już nie mam kieszeni ani budżetu. Chociaż pewnie dopiero z tą super duper baterią telefon zacząłby grubością i ciężarem przypominać Kaisera…