cloverfield, czyli operacja monster
Tytuł oddaje wszystko. Jeśli się monstrualnie nudzisz i nie masz nic na dysku to spokojnie możesz to… skasować, bo na zbyt wiele się nie zda. Atmosfery brak, kamera z ręki po chwili nuży, krwi niewiele, klimat ciemnych tuneli skrócony do dwóch ujęć… Jedyny pozytyw tego filmu to szekspirańskie zakończenie. Cóż, everybody dies sometimes. Czego temu filmowi życzę.