Mam konto w banku. Nic nadzwyczajnego - w zasadzie większość z nas ma jakieś - oprócz premiera, ale nawet i on z konta korzysta. Mam też w tym banku jakieś lokaty czy inne fundusze - ogólnie pewien kapitał. Bank jest rynkowym średniakiem - z udziałem zagranicznego kapitału w dużej mierze, acz i po części z udziałem Skarbu Pastwa. Bank ten ma nienajgorsze notowania jeśli chodzi o obsługę klienta i dość dobrą obsługę przez internet. OK - co do tej ostatniej, to nowowprowadzony ekran logowania spowodował, że mylę się podczas tej czynności a sam interfejs obsługi konta pamięta swoim wyglądem lata 90. Wydawałoby się, że to normalny bank, używający normalnych narzędzi celem sprzedaży klientom szerszego portfolio usług. Jak najbardziej! Jak każdy bank starają się to robić, co jakiś czas stwierdzając, że jak mi zaproponują kredyt to pewnie wezmę, więc dzwonią i proponują. Kredytów nie biorę bo nie lubię, niemniej doceniam, że jakieś narzędzia BI mają i nawet ja włączają co jakiś czas (pewnie jak liczą premie i trzeba wyrobić plan sprzedaży). OK - w końcu tego, że kredytów nie biorę nie wiedzą i wiedzieć nie będą jeśli nie spróbują mi ich sprzedać.
Niestety zawiodłem się mocno na tymże banku. Otóż dostałem z owj instytucji finansowej list, (czyli poniesiono koszt), który ma mnie zachęcić, jako posiadającego portfel usług kapitałowych, do założenia konta <30. I tu zaczyna się absurd. Po pierwsze niestety konto <30 ma dla mnie bardzo ograniczoną wartość, bo tą granicę przekroczę za chwilkę, po drugie - mam w tym banku konto osobiste od lat ponad 10, tertio i ultimo - MAM KONTO <30!
Jako akcjonariusz tej instytucji finansowej, jako klient opłacający słono bankowych marketoidów, jako specjalista IT, który kilka prezentacji z BI widział
apeluję - BZ WBK! Nie idźcie tą drogą! Zatrudnijcie lepszych specjalistów albo lepsze narzędzia, które potrafią korelować informację na lepszej zasadzie niż stochastyka na kontach klientów.
A najdziwniejsze w tym, że poznaniacy słyną ponoć z oszczędności bardziej niż krakusy, a tu taka rozrzutność. Widać, że kraj się bogaci…