Polskie Linie Lotnicze LOT, to dobre linie. Chociaż nie mają swoich samolotów (naprawdę!), to jednak dobre linie, z dobrym jedzeniem (tfu tfu KLM), przyjemnymi extrasami i miła obsługą. Szkoda jedynie, że subsydiują swoje “tanie linie”, którym do taniości niestety daleko. Zazwyczaj preferują polskie firmy, nawet, jeśli wychodzą delikatnie gorzej finansowo niż konkurencja. Niemniej w badanym przez mnie okresie, na trasie Warszawa (ew. Łódź) - Londyn różnica pomiędzy róznymi liniami wyniosła od 472 pln (Centralwings) do 235 pln (Wizzair). To gruba przesada! (Ryan i easyJet byli w środku stawki)
A najgorsze jest to, że CW nie tylko odpadają we wstepnej prezentacji cen, kiedy nielatający człowiek podejmuje pierwszą decyzję, ale najostrzej kantują przy check-out, kiedy już musimy płacić. Mają dodatkową, niewliczoną w typowe koszty 22 złotową opłatę paliwową w każdą stronę. Ja wiem, że inne firmy też tak mają, ale one to piszą na etapie kalkulacji, a nie maczkiem na końcu!
Dodatkowo niestety CW ma jakieś makabryczne opłaty za płatność kartą kredytową/debetową/visa electron (nie wspomnę o narzucie przy przelewie!). Inne linie mają wynegocjowane zdecydowanie lepsze warunki chyba, bo nie dość, że płacąc elektronem potrafię mieć minimalny narzut, to nawet przy płatności kredytówką w easyJet nie ma takich cudów…
Reasumując - przy dalszej takiej polityce, to te linie polecą. W dół.
A na marginesie - dlaczego London? Cóż, Nine Inch Nails nadal nie robią trasy koncertowej w PL, więc trzeba się udać w jakieś inne miejsce. Swoją drogą, jeśli ktoś ma ochotę spotkać się na piwie w Lądku w drugi weekend marca - zapraszam 