Konsultant to zły darmozjad, z którego usług się nie korzysta?
Na jednym z forów, na których się mocno udzielam ostatnio jakiś ktoś (Ktoś - nie Ty), do Servera SBS Premium - czyli zawierającego dwa dodatkowe i duże produkty MS, czyli ISA Server oraz SQL Server poprosił o step-by-step guide… nie o konfigurację tych zaawansowanych usług, ale de facto o podstawową konfigurację sieci (jaki ip gdzie i dlaczego) - dobrze, że nie spytał gdzie to ustawić - chociaż do tego też może dojdzie…
Zastanawia mnie - dlaczego do takiego ewidentnego wdrożenia nie zatrudnia się konsultanta, jeśli sam się człowiek nie czuje na siłach? Nie lepiej mieć sieć ładnie ustawioną, wykonaną dokumentację, zrobione backupy i dopiero wtedy psuć samemu i się douczać? To naprawdę nie jest hańba korzystać z zewnętrznych konsultantów, żeby zrobić coś, czego samemu się nie potrafi… Chyba, że to nieprodukcyjne środowisko, ale wtedy dlaczego pytać a nie poeksperymentować samemu?
No tak, ale jak w społeczeństwie, gdzie większość ‘informatyków’ to Zosie-Samouki, które przecież wiedzą jak się ustawia serwer i adres IP (RAV - to nie do Ciebie tu piję), bo sobie gdzieś tam ustawiły, i przez to czują się inklinowane do zarządzania serwerem, można rozmawiać o rozsądnym rozwoju rynku usług informatycznych? Wrrr…
Comment from nonookie
Time: 29/07/06, 11:21
takie coś ma nawet małe plusy: jezeli niewyuczony user bedzie dłubal przy takich rzeczach i cos zepsuje (i nie wie co to backup, badz go po prostu nie robi) to rach-trach ploom ploom zwalnia sie posada, ktorą moze dośąść ktoś obeznany w tym, z czym dane jest mu obcowac i kto nie boi skorzystac sie z pomocy z zewnatrz ;]