Microsoft pawn shop?
Jak podaje bink.nu, w UK, dzięki drobnej furtce w prawie… i uważnemu czytaniu licencji, zaczęł kwitnąć handel “używanymi” licencjami na produkty Microsoft. Skupują oni licencje (grupowe) od firm kończących działalność lub zmniejszających ilość licencji, a następnie przenoszą prawa licencyjne na nowych odbiorców. To w sumie świetna możliwość na szybki i tańszy start firmy, bez uciekania się do niestety kłopotliwych dla end-usera, produktów open-source. Dla firm istniejących na rynku to także dobra możliwość do tańszego zdobycia metki “legalny”… Nie mówiąc już o szerszych możliwościach płynących z programów volume licensing dla firm, chociaż to temat na inną notatkę - i zdecydowanie nie dla mnie ![]()