nowoczesny mainframe, czyli historia zatacza koło
Sięgnąłem ostatnio po technologię jakże modną i trendy w świecie Web 2.0 - AJAX. Zapoznałem się ze sztandarowymi przykładami jej użycia, takimi jak Microsoftowy start.com, Googlowy mail, Writely czy chociażby Wordpress. Napisałem kilka wprawek wiążących tekst/PostgreSQL/XML/PHP, mających na celu głębsze sięgnięcie w sposób działania silnika. Oczywiście musiałem ciut poszperać po różych deweloperskich serwisach. Co mnie uderzyło?
Mam wrażenie, że dzisiejsze programowanie, w swoim podstawowym celu, wraca do lat 70. Do korzeni, kiedy przed użytkownikiem stał czarny terminal. Monitor i klawiatura. Wszystkie operacje wykonywały się po stronie serwera, zaś po stronie użytkownika leżała interakcja. Teraz wracamy do tej samej idei - coraz więcej aplikacji, coraz bardziej rozbudowanych korzysta z komputera jedynie jako serwera X (to postęp?), na którym wyświetlane są informacje przemielane przez odległy serwer. W zasadzie gdyby komputer sprowadzić jedynie do roli przeglądarki, jako środowiska lokalnego z prywatną przestrzenią dyskową (np. pen drive), czyli uruchomić go w tzw. kiosk mode to w miarę wprawny użytkownik poradziłby sobie z codziennymi zadaniami w sposób znakomity, (bez uciekania się do pomocy takich jak klient połączenia terminalowego w przeglądarce!).
Przykłady? Poczta - live mail, albo mail.google.com. Nie wspomnę tu o OWA, która w prawie pełnym zakresie daje możliwość korzystania z outlooka i dobrodziejstw serwera Exchange. Edytor Writely już powoli coraz bardziej przypomina office. Formularze PDF dzięki wtyczkom są obsługiwane przez przeglądarkę i mogą spokojnie służyć jako szybkie wypełnianie dokumentów firmowych. Do tego portale pracy grupowej takie jak ez publish, php groupware albo sharepoint pozwalają na zdalną kolaborację… I to wszystko przy pomocy jedynie przeglądarki!
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że na dziś nie jesteśmy w stanie wyrugować zwyklego komputera - stacje graficzne/DTP zawsze były specyficzne, komputery do gier to też odrębna klasa maszyn (chociaż tu coraz mocniej na rynek wgryzają się konsole). No i obecne aplikacje on-line też jeszcze nie spełniają wszystkich wymagań. Ale za kilka lat? Czyżby większość z nas czekał panel LCD (dotykowy?), mysz i klawiatura?