Sony DRM raz jeszcze… (analog hole)
Zastanawiam się, czy afera Sony nie będzie miała szerszych reperkusji dla tej marki. Tak się akurat zdarza, że planuję zakup telewizora i “dzięki mnie to będzie Sony”, że sprafrazuję ich reklamę. Jednak zaczynam się nad tym coraz mocniej zastanawiać i to nie tyle w kontekście bojkotu konsumenckiego, co w obawie o własną, hmm, prywatność.
Wyobraziłem sobie taki scenariusz - telewizor zrzuca do pamięci wewnętrznej co n-tą klatkę źródła lub też analizuje obraz pod kątem pewnych cech charakterystycznych (”preview, not for sale, FBI warning ;-)”) i wtedy rozpoczyna zapis parametrów obrazu. Zresztą, w ten sposób może wychwytywać różne rodzaju watermarki w obrazie (vide drukarkowe kropeczki) i zapisywać ich parametry. Po pewnym czasie wystarczy, że telewizor się popsuje (żeby nie było problemów to najlepiej w ciągu dwuletniej gwarancji door-to-door), technik naprawi go raz dwa poprzez reset licznika… i zgranie danych. Oczywiście droższe telewizory nie muszą się ‘psuć’ - wystarczy jakieś WiFi albo X-Box czy inne ustrojstwo… Niemożliwe? Teoria spiskowa? Cóż, w świetle tego co mówi się dziś o łataniu “dziury analogowej”, możliwości elektroniki, systemów zabezpieczenia treści multimedialnej w Viście no i przede wszystkim ostatniej wpadki Sony z DRM ten scenariusz staje się jak dla mnie zbyt realny… Tylko co kupić zamiast Sony? ![]()
Comments
Comment from vermin
Time: 04/05/06, 0:54
Dokładnie - co gorsza, żeby system był powszechny będzie musiał w nim być uwzględniony DRM, co oznacza, że ta tematyka nie ominie także linuxa, w jego drodze ‘pod strzechy’. Zastanawiam się jedynie kiedy systemy DRM się ujednolicą, bo dopóki kazdy vendor ma swój, to droga do narzucenia cyfrowego dyktatu jeszcze daleka…
Comment from Paweł
Time: 30/04/06, 16:25
No wizja całkiem ciekawa. Niestety dosyć to wszystko zaczyna sie robić prawdopodobne. Wystarczy spojrzeć na listę urządzeń z implementacją DRM.
Pozostaje tylko mieć nadzieje, że wraz z nowimi wersjami zabezpieczeń powstaną nowe metody obejścia.